[Białystok] Mauzoleum przy ul. Żabiej

12:41


Niedawno obchodziliśmy w Białymstoku 69. rocznicę wybuchu powstania w getcie [artykuł].  Jedno z najważniejszych wydarzeń w historii miasta, drugie co do wielkości powstanie po tym w getcie warszawskim, jak co roku - poza wzmiankami w prasie – pozostało niezauważone.

W publikacjach dotyczących tegorocznych uroczystości trafiłem na wzmiankę, która mi dotąd umykała. Zapewne dlatego, że miejsce uroczystości odwiedziłem dopiero w tę zimę. W relacjach w lokalnej prasie pojawia się informacja o mauzoleum, które znajdowało się przy ul. Żabiej - tam gdzie dziś jest obelisk oraz odgrodzona część symbolizująca dawny cmentarz getta. Podczas mojej wizyty w okolicach pomnika niczego, co by mauzoleum chociaż przypominało, nie widziałem. Chwila poszukiwań w internecie przyniosła odpowiedź na część pytań. I zdjęcie, które znalazłem na stronie Jad Waszem.

Oto, co stało w okolicy dzisiejszego placu imienia Mordechaja Tenenbauma-Tamaroffa:

zdjęcie ze zbiorów Instytutu Jad Waszem [link]

Dziś oczywiście nie ma po nim śladu. Zburzone zostało w trakcie realizacji planów urbanistycznych. Legalnie, za przyzwoleniem władz miejskich. Przy sprzeciwie przedstawicieli Izraela. Tego, że w Białymstoku nie ma już znaczących śladów ludzi, którzy współtworzyli je przez wieki, staje się dla mnie coraz wyrazistsze. Oczywiście to nie pierwszy obiekt, który uległ urzędniczej bezwzględności i doraźnym potrzebom. Wyobrażam sobie jednak czasem Białystok ze wszystkimi znakami przeszłości, które zatarły się albo zostały zburzone.

Ile charakteru by zyskało, ile wielowymiarowości?

Ludzie, którzy przejęli miasto po tych, co odeszli bezpowrotnie, mogli czuć dyskomfort, gdy każda cegła przypominała: “to dotąd nie było twoje”. Naturalną jest potrzeba oswojenia  nowego miejsca. Pragnienie podporządkowania sobie przestrzeni, w której przyjdzie nam żyć. Wydaje mi się to zrozumiałe. W Białymstoku (który ma swój urok i klimat, ale nie ma niestety moim zdaniem charakteru) działo się to jednak zbyt ekspansywnie. Wymazywanie (albo brak troski o odtworzenie, tego co pozostało) śladów Żydów, Niemców i innych mniejszości z tkanki miejskiej tłumaczyłbym już nawet strachem, a nie tylko chęcią oswojenia. Kolonizatorami musiały kierować obawy, że Oni wrócą, będą chcieli odebrać co swoje.

Dlatego to, co się dało, trzeba było usunąć. Widok mauzoleum przy dzisiejszej Żabiej mógłby burzyć spokój ducha spacerowiczów. Myślę sobie, że niepokój kolonizatora, który podbija obcą ziemię i lęka się dusz tubylców przydałby się mieszkańcom tego miasta.

You Might Also Like

0 komentarze/y

Flickr Images

Subscribe